szybować pocznie
tłum fantastyczny.
Tam malarz-widmo
pod chmury wydmą
długie nożyce
wyjął znienacka,
z chmur księżycowych
wystrzyga cacka
i w mgłach tęczowych
rzuca w powietrze
szybować pocznie
tłum fantastyczny.
Tam malarz-widmo
pod chmury wydmą
długie nożyce
wyjął znienacka,
z chmur księżycowych
wystrzyga cacka
i w mgłach tęczowych
rzuca w powietrze