liturgia zen. Czerń, biel, dłoń i szmaty.

Gdzieś na zachodzie wielki czerwony

Budda Amithaba uśmiecha się i szepcze,

że wszystko jest kwestią umysłu.

Pozbywamy się zbędnych przedmiotów,

po prostu. Po prostu, ale przedmioty,

uczucia, całe to życie to jeszcze nie to.

Jest jeszcze pamięć

i „całe to bagno z pieniędzmi”.

Piszemy operę