zawsze się korzysta przy święcie niepewności.
Oczywiście w końcu wstaję i wynoszę,
przed wpół do pierwszej, zabawiając się
wyborem schodka, którego nie dotknę.
Mała medytacja
Miska z wodą emaliowa i mydliny
brudne od rdzy z czyszczonej blachy.
Idę wynieść to na dwór i wylać pod drzewo
spienioną masę czegoś, co nie żyło,
choć może nie do końca, ta woda