podejrzenie, że nie zatrzyma się wcale.

Mógłbyś też (wcale nie żartuję) stać

się tym tajemnym zielem, które daje

przez chwilę wrażenie, że jest się bez ciała.

Ale ty jesteś postrzępiony i żółkniesz

w kilku miejscach naraz.

Jeszcze kilka

dni i nie zobaczę cię tu wcale — senne saneczki

będą ześlizgiwać się z pagórka,

dzieci ugniotą śnieg, wdrapując się pod górę,