wszechświata, lecz cytat, tytuł znany

z dzieciństwa, w jakąś fałdkę mózgu

zawinął się niegdyś i właśnie zbudził;

jest tylko rzeczywistość i właśnie jej nie ma.

Powtarzając tę mantrę, wychodzę na balkon.

Burza nadciąga od strony Malty.

Mat o brzasku

Wypiliśmy trochę, więc zaszło słońce.

Przed przejazdem kolejowym ustawiona szachownica.

Dróżnik jak kot. I gubiłem się w zakurzonej szybie,