byłoby jak objawienie. Napisać później

komentarz i dać tytuł „Opowieści szczeliny”,

przez moment wierzę, że może się udać,

i to wystarcza, żeby poczuć zdziwienie.

Blizny

Już bielutkie jak nitki strzępiące się

na prześcieradle,

zapamiętałem, tak jak nosowe mon frère.

Śnieg też utkwił w pamięci,

kawał lodu właściwie,