manifesty.

Dlaczego to był pies i jak się znalazła

magiczna kula potrzebna, by wybuchł

ogromny telewizor,

nie potrafię wyjaśnić.

Pamiętam już po przebudzeniu,

gdy jedliśmy śniadanie, drobinki kurzu

wirowały w słońcu. Nie wiem, czy

ma to jakieś znaczenie, że kiedy się zderzały

leciały w dół, tak właśnie, leciały w dół.