na myśl, że w druku wyjdą inaczej.

Trucizny dziś mało kogo obchodzą

a śmierć jest podlejszego gatunku.

Dziś, gdybym miał telefon komórkowy,

dzwoniłbym do ciebie, prze całą drogę.

Powiedziałbym: przygotuj sobie zęby,

przygotuj stopy i dłonie, ulecz sutki

i zimno na wargach posmaruj maścią.

Niech twoje uda będą blade i drżące

jak wtedy, gdy nad jeziorem zatapiałem