Festiwal teatrów kukiełkowych

1

Malutkie postacie pod Multikinem

kołyszą się przy barierkach i nagle wybuchają,

confetti spada, a każdy płatek papieru ma krople krwi.

Klaszczę i opadam na krzesło, by po chwili

znów się zerwać. Stoję przy oknie, chwieję się

jak pijaczek nad brzegiem basenu, ach woda,

ta najczarniejsza z metafor, znowu zwierzęco

wypuszcza macki i otula goryczą, trudno