— Dlaczego nie? Nie potrzebujesz szykować dla nas obiadu, bo i tak nie będziemy jeść.
— Ale trzeba przygotować drugie śniadanie.
— Znowu kłopot. Zabieramy śniadanie z sobą, więc nie potrzebujesz z tej przyczyny zostawać w domu.
— Jednakże, Jamie, będę musiała. Trzeba jeszcze upiec ciasto.
— Nie chcę ciasta.
— Trzeba zetrzeć kurze...
— Nie będziesz dziś odkurzała.
— I trzeba pomyśleć o jedzeniu na dzień jutrzejszy.
— Dasz nam sucharki z mlekiem. Wolimy mleko z sucharkami i twoje towarzystwo niż pieczonego indyka bez ciebie.
— Ale nie mogę ci wszystkiego powiedzieć, co mam jeszcze dzisiaj do roboty.