— Czy to jeografję Bronia studjuje?
Podniosła ku niemu spojrzenie roztargnione.
— Dlaczego to ma być koniecznie jeografja?
— Bo w tej nauce zaszłaś już daleko, aż do piątej części świata...
— Bardzo trafnie Romek zgaduje. Właśnie teraz uczę się o Australji...
— Ztąd to właśnie przyszło jej do głowy przezwisko, które, kuzynie, dała ci wczoraj.
— Za które Romka bardzo przepraszam — tonem skruchy i oczu nie podnosząc z nad książki, szepnęła dziewczynka.
— Cóż znowu? zkądże się wzięły te przeprosiny?
— Wszyscy kazali mi Romka przeprosić. No, już przeprosiłam, a teraz niech sobie Romek ztąd idzie i nie przeszkadza...
Roman zwrócił się do Ireny.