Wszystko, cośmy tu w krótkości i pobieżnie powiedzieli o fizycznym wychowaniu kobiety, da się streścić w kilku wyrazach będących w tym względzie rodzajem pia desideria29.

1) Trzeba, aby matki hodowały niemowlęta nie machinalnie, powodując się tylko natchnieniami serca, obałamuconego nieraz samą siłą macierzyńskiej miłości, tradycją lub kaprysem, ale spełniały te ważne zadania z wiedzą tego, co czynią, z wyrozumowanym pojęciem każdego względem niemowlęcia postępku.

2) Aby pokarmy udzielane dziewczynkom po wyjściu ich z niemowlęctwa były lepiej niż dotąd stosowane do istotnych potrzeb ich organizmu.

3) Aby dziewczynka od pory, w której zaczyna chodzić o własnych siłach, posiadała zupełną swobodę ruchu do lat 7 lub 8, a potem, aby godziny systematycznych i przywiązujących ją do miejsca nauk były dlań przeplatane godzinami przechadzki, gimnastyki, tańców, wszystkich, słowem, ćwiczeń wzmacniających i rozwijających ciało.

4) Aby w oswajaniu dzieci ze zmianami temperatury, wychowujący nie czynili tak wielkiej jak dotąd różnicy pomiędzy dziećmi dwóch płci.

5) Aby piękność zewnętrzna rozwijana była w kobiecie od dzieciństwa, nie jako środek, ale jako cel, nie jak błyskotka, ale jak estetyczna strona ludzkości. Ku temu służyć mają nie gałganki i sztuczne ozdoby, ale należyty rozwój wszystkich władz cielesnych, umysłowych i moralnych.

6) Aby unikać wszystkiego, co może wzbudzić w dziewczynce nerwową, chorobliwą lękliwość, a rozwijać w niej, przeciwnie, jak największą odwagę fizyczną.

7) Aby ogół wychowujących przejął się tą myślą i przez gruntowne zapoznanie się z istotą natury ludzkiej nauczył się tej prawdy, że tylko na podstawie dobrego fizycznego wychowania budować można umysłowy i moralny rozwój, że słabość lub skrzywienie tej podstawy wniwecz obróci całą budowę, choćby z największym wystawioną mozołem, że natura w nieubłaganej swej logice tak ściśle połączyła trojakie władze składające jedność istoty ludzkiej: ciało, umysł i serce — że z zaniedbania jednej z nich wynika niezbędnie kapitalna szkoda dla dwóch innych.

III

Po tym pobieżnym określeniu sposobu fizycznego wychowania, wypada zastanowić się nad kształceniem ducha kobiety, nazywanym zwykle kształceniem umysłowym i moralnym.