I nie miej żadnych z obłudą sojuszów!

Dla wszystkich innych bądź anielskiem tchnieniem!

Bądź tym pokarmem, który serca żywi,

Bądź im łzą siostry, kiedy nieszczęśliwi,

A głosem męzkim, gdy się w męztwie chwieją!

Tym, którzy z domu wygnani, bądź domem,

Tym, co nadzieję stracili — nadzieją!

A śpiącym trupio, bądź przebudzeń gromem!

W walce z tem piekłem świata, co się złości,

Zawsze i wszędzie, bądź siłą, co skłania