Jasnéj bronisz Częstochowy i w Ostréj świecisz bramie...

JADWIGA

czyta.

Tymczasem, przenieś duszę moją utęsknioną

Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,

Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych;

Do tych pól malowanych zbożem rozmaitém,

Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem,

Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała,

Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała,