I nagle zapytał:

— A twoja matka nosi ciebie do kołyski?

— Czasami nosi, — odpowiedziała, — i tak całuje...

Urwała i cichutkim szeptem dodała po chwili:

— Wczoraj wybiła...

— To całuje, to bije... — zauważył Władek, — a jeść tobie zawsze daje?

— Kiedy trzeźwa, to daje, kiedy pijana, to...

— Aha! u mojéj staréj ludzie często wódkę piją i upijają się... wrzeszczą wtedy, kłócą się i moję starą łają... a czy twoja matka bajki tobie opowiada, kiedy pijana, czy kiedy trzeźwa?

— Kiedy trzeźwa. I piosnek różnych wtedy mnie uczy... i czasem tak płacze... tak płacze!...

Władek milczał chwilę, potém rzekł z namysłem: