— Dobre152, to ja jeszcze jedną powiem.
Znowu policzki wydął, chrząknął i zaczął:
Pełen chlewiec
Białych owiec,
Odin baran bleje.153
Skończywszy, nachylił się, niby to orzech z ziemi podniósł, a Hanulce w samo ucho szepnął:
— Język!
— Język! — wśród powszechnego milczenia zawołała dziewczyna.
— Aaaa! — zadziwili się znowu wszyscy. — Prawda! Nie ma co, prawda! Ot, rozumna! Taka młodzieńka, a taka rozumna! Czy tylko tobie Damian nie powiedział? Skaży154, Damian powiedział, czy nie powiedział? Praudu skaży!155
Dziewczyna jak piwonia czerwona, kryjąc się za kądziel, błagalnie ku mądremu parobkowi oczy wznosiła.