Im głębiej wchodzę, tym mi wybrnąć ściśli9.

Każdego uczy codzienna praktyka

Co dziś jaśniało, jutro z cieniem znika.

W takowym lata całe bawiąc błędzie,

Poczne10 raz myślić11, co też dalej będzie,

Gdy po skończonych tańcach, muzyk, lutnie,

Czas nożycami stronę moję12 utnie.

Spyta mię potem, kędy13 czas strawiłam,

Na jaką wieczność sobie zarobiłam.

Wstyd mówić głośno, cicho brzęczę z muchą,