Że całe życie żyłam dworską juchą.

W której dopiero dobrawszy się smaku,

Właśnie tak jakby w wyszeptanym raku.

Więc odtąd zacznę poprawiać errorów14,

Tracąc appetyt15 do dworskich saporów16.

Teatrum ci to na rozliczne sceny,

Tu śmiech, tu żarty, jużci smutne treny;

Ten się uskarża, że został w afroncie,

Ta urażona słowem, płacze w kącie.

Zacznie się taniec na przestronnej sali