W dom jego Bogów sprowadziła posła;
Wycina nosy, oczy, usta, dłotem4
Bożkom, Boginiom i stawia w kąt potem.
Widzi Merkury misterne posągi
Marsa z Belloną w cudnej armaturze,
Jakie gotują do wojny zaciągi,
W jakiej bohatyr minie i posturze,
Z jaką Bellona przysługą dla męża
Trzyma potrzebne do boju oręża.
Widzi Wenerę z najpiękniejszą twarzą,