Wiersze światowe
Pochwała lasów i miłego w nich na osobności życia w stanie pasterskim, od pewnej pasterki1
Zważywszy życia ludzkiego obroty
Uchodzę w lasy i wesołe knieje,
Mając w nich więcej gustu i ochoty.
Niech kto chce z mojej dzikości się śmieje,
Nie dbam nic na to; wolę z swej prostoty
Las aniżeli świat pełen niecnoty.
Nie umiem bajek prawie2 szeptać w ucho,
Łaciny nie znam, ni terminów prawnych,