Jeszcze nie dosyć dla Merkuryusza,

Chce wiedzieć drogość swojego bałwana83.

Z bliska przystąpi, ręką, nogą rusza,

Rzecze: czemu ta sztuka zaniedbana?

I co by za nią chciał rzemieślnik złota?

Sądząc, że w cenie wielka zajdzie kwota.

Opaczną84 słyszy odpowiedź w te tropy:

Że gdyby kupiec dziś przybył z trafunku85,

Za tego błazna nie chciałbym i kopy,

Lecz bym go przydał z chęcią w podarunku,