Aby mi słowo nie wypadło z gęby,

Powiedzieć prawdę, że nie masz racyi

Ni do rozwodu, ni separacyi.

Milczałam dotąd, chcąc sekret zachować

Dla wstydu, żem też i ja białogłowa;

Odtąd zaczynam mężatki rachować,

Zamiast pięć panien głupich, co je zowią

W Ewangelij, że w lampach nie miały

Oleju, od drzwi precz odejść musiały.

Prędzej bym pannom niewiadomym rzeczy