Rura za rurę osądził wołową.

Ja pełna będąc cholery104 i żalu,

Odjeżdżam z domu porzuciwszy dzieci,

Na pożegnaniu powiem mu: brutalu,

Już z tobą żyję rok dziesiąty trzeci,

Dłużej nie myślę, intencyi nie kryję,

Wiedz, w jakiej cenie są galanterye.

Dłużej nie mogąc słuchać rzeczy podłych,

Zatulam uszy, a zaciskam zęby,

Uchodzę od tych piąciu105 Dam rozwiodłych,