Dla tego, żeby z odmian oczywistych

Nie zatapiał się w fortunach ojczystych,

Ojczyznę raczej bez końca trwającą

Szacował drożej nad przemijającą.

Rozum nas uczy i oczy otwiera,

Że kto się rodzi, ten pewnie umiera.

Dzierżawcą jesteś tylko, nie dziedzicem,

Oddaj, coś nadto wydarł komu z licem.

Sam pan Bóg wieczny bez czasu, bez końca,

Stateczny120 w łaskach, w nieszczęściu obrońca.