Ni snem oszukać, a ostrożnych jeszcze.

Na kochającą się przez dwanaście lat parę i Maryasz173 ich

Nie sam to Jakób174 wysłużył w lat wiele,

Pasący owiec trzody u Labana,

Kochaną swoją i miłą Rachele;

Byle w małżeństwo była mu oddana,

Nieprzykro było chłód i ciepło znosić,

Żeby bezpiecznie o Rachelę prosić.

Jest teraz równy Michał Jakobowi

W statecznem sercu, do czystej Zuzanny