Służy lat kilka wiernie Labanowi,
Dawną miłością utyskuje ranny:
Przyznać możemy, ile świadków nas tu,
Służy kochając blisko lat czternastu.
Niech ci Zuzanno, i tobie Michale
Bóg obfitością łask swych błogosławi,
Stateczne serca w potomnej pochwale
Jak dwa brylanty bez skazy wystawi:
Niech was do pary miłość z wiarą sprzęgą,
Wieczne przymierze zawiąże przysięgą.