Nasi ludzie, ludzie trwóg:

Kładą krzyż na klęskę swą

I drżą.

Nasi ludzie mają w duszy

Dwa bezżarne5 żużle czarne,

Żużle czarne dwa — na krzyż!

W nieskończoność zmierzchniej głuszy

Polatuje głos podzwonny

Przez bezdroża zapomniane

Leśnych cisz: