— Złupimy miasto?

— Nie, na razie jest nas za mało, ale wkrótce Van Gould o mnie usłyszy. Popłyniemy my dwaj i twój kompan.

— Sami? — zapytał zdumiony Carmaux.

— Zgadza się.

— Co zamierzasz?

— Odzyskać zwłoki brata.

— Uważaj, kapitanie! Jeszcze wpadniesz w ich łapska.

— Czy wiesz, kim jest Czarny Korsarz?

— Do stu tysięcy piorunów! Toż to najzuchwalszy pirat z Tortugi.

— Zatem zaczekaj na mnie na mostku, ale wpierw każ szykować szalupę.