— Dlaczego nie?

— Nie uważasz, że stanowią one większe niebezpieczeństwo niż krwawa walka?

— Czasami tak. Czy wiesz, kapitanie, co zwykli mówić piraci i bukanierzy z Tortugi, zanim znajdą towarzyszkę życia wśród kobiet, które królestwa Francji i Anglii wysyłają tu, by znaleźć im męża?

— Nigdy nie zawracałem sobie głowy swataniem moich marynarzy.

— Mówią tak: „Niewiasto, nie pytam cię o to, co do tej pory robiłaś w miejscach, które odwiedziłaś, i rozgrzeszam cię ze wszystkiego, ale od dziś będziesz mi zdawać sprawozdanie z tego, co zrobisz”, po czym uderzają w kolbę muszkietu i ślubują: „Mój muszkiet nie zawiedzie i pomści mnie, jeśli mnie oszukasz”.

Czarny Korsarz wzruszył ramionami i powiedział:

— Miałem na myśli inne kobiety niż te, które przysyłają nam tu zamorskie królestwa.

Zatrzymał się na chwilę, spostrzegł, że dziewczyna się nie poruszyła, po czym kontynuował:

— Co powiesz o tej młodej damie, Morgan?

— Że to jedna z najpiękniejszych istot, jakie widziano na tych wodach.