— Nie obawiałbyś się jej?

— Jej? Z pewnością nie.

— A ja się jej boję, Morgan.

— Ty się jej boisz? Czarny Korsarz? Chyba żartujesz?!

— Nie — zaprzeczył pirat. — Czasem czytam w księdze mego przeznaczenia. Pewna Cyganka z mojej ojczyzny przepowiedziała mi, że pierwsza kobieta, którą pokocham, sprowadzi na mnie zgubę i nieszczęście.

— Gusła i zabobony, kapitanie.

— A co powiesz na to, że ta sama Cyganka przewidziała, że jeden z moich braci zginie zabity przez zdradę, a dwóch pozostałych powieszą? To wszystko się spełniło.

— I co dalej?

— Wróżyła mi też śmierć na morzu, daleko od ojczyzny. Wedle tej przepowiedni przyczyni się do niej kobieta, którą pokocham.

— Niech mnie piorun trzaśnie! — wzdrygnął się Morgan. — Cyganka mogła się pomylić co do czwartego brata.