— On też do nas dołączy?

— Wyraził chęć udziału w wyprawie, a ja wyraziłem zgodę. Wiesz, że to doświadczony najemnik, wiele stoczył wojen jeszcze w Europie, może oddać nam znaczne usługi. I do tego jest bogaty.

— Potrzebujesz pieniędzy?

— Wydałem już wszystko, co wyciągnąłem ze statku złupionego niedaleko Maracaibo, w drodze powrotnej z Los Cayos.

— Z mojej strony możesz liczyć na dziesięć tysięcy piastrów.

— Na mą głowę! Masz nieskończone żyły złota w swoich zamorskich kopalniach?

— Dałbym ci więcej, gdybym rano nie zapłacił dużego okupu.

— Okupu! Ty? Za kogo?

— Za szlachetną damę, która trafiła w moje ręce. Okup należał się mojej załodze, więc go pokryłem.

— Kim ona jest? To Hiszpanka?