— Pożerają też skolopendry?
— Oczywiście.
— I nie umierają od tego?
— Powszechnie wiadomo, że gule-gule są odporne na jad tych robaków.
— A to sprytne ptaki! Patrzmy zatem uważnie, dokąd lecą gule-gule, zanim znikną nam z oczu, i nabijmy broń! Ot co! I nie usłyszą nas Hiszpanie?
— W takim razie Czarny Korsarz musi wybrać: albo broń, albo post.
— Fascynujące to, co mówisz, drogi kataloński przyjacielu, ale słowem się nie pożywimy. Lepiej, żebyśmy napełnili żołądki, nawet jeśli wrogowie usłyszą nasze małe polowanie, niż żeby zabrakło nam sił do dalszej wędrówki.
— Cicho!
— Dziki?
— Nie mam pojęcia. Jakieś zwierzę idzie w naszym kierunku. Słyszysz szelest liści przed nami?