— Widzieliśmy ich. Ale daleko nie zajdą, bo ich zjemy.

— A ja pomogę ci ich zabić.

— A więc żywisz wobec nich nienawiść? — zapytał piaye.

— To są moi wrogowie.

— A zatem możecie ich sobie zabić na wybrzeżu, skoro chcecie, ale nie na terytorium należącym do Arawaków. Biali ludzie, wracajcie albo przystąpimy do walki.

— Powiedziałem ci właśnie, że my nie jesteśmy wrogami czerwonych ludzi. Uszanujemy twoje plemię, twoje szałasy i twoje plony.

— Biali ludzie, wracajcie do siebie! — powiedział payie jeszcze dosadniej.

— Daj się przekonać.

— Powiedziałem, żebyście odeszli, w przeciwnym razie was zabijemy i zjemy.

— Dość tego! Przejdziemy przez ten las na złość tobie i twojemu plemieniu.