— Przyjaciele — odparł Czarny Korsarz — trzeba będzie drogo sprzedać życie.
— Rozkazuj, kapitanie, jesteśmy gotowi — odparli zdecydowani na wszystko kamraci.
— Moko!
— Tak, kapitanie!
— Przenieś ciało mojego brata na pokład „Błyskawicy”. Dasz radę to zrobić? Odnajdziesz naszą szalupę na plaży i bezpiecznie odpłyniesz z Van Stillerem.
— Tak, panie.
— A my porachujemy się z naszym wrogiem. Gdybyśmy jednak polegli, Morgan będzie wiedział, co robić. Idź, zanieś ciało na statek, później tu wrócisz, by sprawdzić, czy jeszcze żyjemy.
— Trudno mi zostawić was samych, jestem silny, mogę się przydać.
— Moją wolą jest pochować mojego brata w morzu, tak jak Zielonego Korsarza. Bardziej się nam przydasz na pokładzie „Błyskawicy” niż tutaj.
— Wrócę z posiłkami.