jest związaniem przy rzeczach wielu
ażeby przychodził jak pustelnik tylko
przesiąknięty wiatrem i piaskiem
przełamać się ze mną codziennym chlebem
XXIV
gdybyś choć otworzył oczy zobaczyłbyś
jeszcze nie wiem co ale ujrzałbyś jako my widzimy szkielet
może gdybyś uniósł powieki wszystko byłoby
jasne jak pierwszy dzień narodzenia
a tak stoję oślepiony przenikaniem świata