staruszek nienadążający za tobą

w śmiesznych podrygach liści

widziałem go wczoraj i przedwczoraj

w warkoczach dziewczyn i statecznych

niewiast płaczących nad bezżenną

ciemną wodą o zachodzie słońca

XLIX

nie pójdziemy na cmentarz pod Lipkami

dzisiejszego dnia ani jutrzejszego gdy drzewa

znieruchomieją na mrozie i gdy twoje kości