łachmanów w których już go nie zobaczę

jutro znowu będę źrenicą

obróconą strasznie na siebie jak wtedy

kiedy się rodził i kiedy umierał

LXVIII. Nagły deszcz

martwy jest mój przyjaciel

a mój oddech z niego

a moje kości i moje ciało rozszczepione

nawet gdy nie wychodzę z domu

i nieprzygwożdżone są ręce moje