Bachantek. Na to, myślę, nie ma innej rady,

Jak wleźć na jaki wierszyk70 lub na jaką jodłę,

Bo tylko tak zobaczę ich rzemiosło podłe.»

I wtedy wraz spostrzegłem, jakiego to cudu

Ten przybysz w oczach moich dokonał bez trudu:

Wierzchołek niebotyczny rękami zwinnemi

Schwyciwszy, jął giąć jodłę, giął i giął ku ziemi,

Aż w kabłąk zgiął w kształt łuku lub jak dzwono koła,

Pod cyrklem kołodzieja rosnące. Nie zdoła

Śmiertelny żaden człowiek spełnić, czego w lesie