Małżonka Aristaja, co mu Aktajona77
Zrodziła, Autonoe; w zielonej dąbrowie
Widziałem również Ino! W nieszczęśliwej głowie
Zmieszały się im zmysły. Zaś co do Agawy,
Ktoś mówił mi, że z swojej bachanckiej wyprawy
Wróciła opętana do miasta. I zasię
Rzekł prawdę, gdyż ją widzę — biada! po niewczasie!
AGAWE
Mam prawo dzisiaj, ojcze, do największej chwały!
Tak, chełp się! Gdyż z śmiertelnych tobie się dostały