Tak stanął, tak zasmucił? Powiedz, luby dziadzie,

Ażebym mógł ukrócić tę ludzką swawolę!»

A dziś ja nieszczęśliwy i tyś się na dolę

Naraził przeokrutną, przebiedna twa matka

I sióstr jej los żałosny!... Kto żyw, do ostatka

Pamiętaj: gdybyś bluźnił, nie chciał wierzyć w Boga,

Wnet wierzyć cię nauczy śmierć Pentheja sroga.

PRZODOWNICA CHÓRU

Kadmosie, żal mi ciebie! Jednak zasłużenie

Padł wnuk twój, choć tak krwawe zostawił ci mienie.