Nikogo już ten szalbierz! Będzie miał za swoje —

Najlepsza to jest kara, o to się nie boję!

Wy idźcie na przeszpiegi! Włócząc się po mieście,

Ujrzycie może dudka, włóczęgę, niewieście

Podobniejszego raczej, co w niewiasty wpaja

Nieznaną dotąd sprośność! Schwyćcie mi hultaja,

Porubstwo szerzącego, spętać, przywieść do mnie,

Na śmierć ukamienować! Gorzko to ogromnie —

Przekona się — w mych Tebach siać bachantek szały!

TEJREZJAS