Zuchwalcze! Sam ty nie wiesz, co mówisz! O, mały

Tyś zawsze miewał rozum, lecz dziś go już do cna

Straciłeś! Chodź, Kadmosie! Może i owocna

Modlitwa nasza będzie za twojego wnuka,

Jakkolwiek nazbyt czelnie31 guza sobie szuka,

I za to miasto nasze, ażeby bóg na nie

Jakiego zła nie zesłał. Teraz ze mną, panie,

Z bluszczowym prętem w ręku! Wspierajmy się wzajem,

Ty mnie, a ja zaś ciebie. Nie żadnym to rajem

Tak w drodze paść dwom starcom! Wstyd! Lecz mniejsza o to!