O tę ziemię was rzuciła, powaliła z drżących nóg?!

Snać dlatego, tak się zdaje, że czułyście, jak ten gmach

Penthejowy w gruz rozrzucał, jak go w pył rozkruszał Bach!

Teraz wstańcie! Wypogódźcie przerażoną, bladą twarz!

PRZODOWNICA CHÓRU

Ty w bachanckich korowodach najprzedniejszy wodzu nasz!

Jak ja rada, widząc ciebie, w tej samotnej pustce, och!

DIONIZOS

Ogarnęło cię zwątpienie z oną chwilą, gdy mnie w loch

Prowadzono, gdy mnie Penthej kazał zepchnąć w kaźni mrok!