Wybraniec? Nie! Chełpliwość mnie twoja nie zwiedzie!

Nie stracił Bóg rozumu, by ciebie na przedzie

Postawić! O, tak bluźnić ja się nie ośmielę!

Ty chwal się, ile zechcesz, gadaj aż za wiele,

Że żywisz się li strawą roślinną, żeś cały

Orfejskiej oddan służbie! W spleśniałe szpargały

Zatapiaj się! Ja znam cię! Od takiego człeka

Niech każdy jak najdalej uchodzi, ucieka!

Albowiem pełne usta ma pobożnych zwrotów,

A zawsze jakąś podłość popełnić jest gotów.