Rozbrzmiewa najcudniejszą muzyką. A przecie,

Gdy takie się nieszczęście zdarzyło na świecie,

Rozwiąże się mój język, bo musi... Rozpocznie

Od tego, czymś ty zaczął, myślący widocznie,

Że u mnie twa zasadzka nie znajdzie odprawy.

Widzisz słońce i ziemię? Nie ma tu, łaskawy

Mój ojcze, dziś człowieka, co byłby ode mnie

Cnotliwszy, choć przekonać pragnę cię daremnie —:

Czcić umiem naprzód bogów, potem żyję w gronie

Przyjaciół, w których żądza występku nie płonie,