Kłamne świadectwo twej żony —

Dowód niepewny! Pewnikiem twój czyn,

Którego ofiarą padł syn.

Z wstydu bezmiaru

Skryć się pod ziemię, w pomroki Tartaru,

Albo na skrzydłach uciec ci najgodniej

Od miejsca zbrodni!

Już nigdy bowiem danym ci nie będzie,

Ażebyś stanąć mógł w szlachetnych rzędzie.

Wysłuchaj, Tezeuszu, jak jest z twoją dolą.