Na szyi twojej wisząc, której się tą ręką

Błagalną dziś dotykam: „A ja czy z podzięką

Przyjąwszy cię radosną na twe lata stare,

Wypłacę się godziwie za wszystką ofiarę,

Za wszystkie trudy twoje, mój tatusiu słodki?”

Do dzisiaj tkwią te słowa w głowie twej pieszczotki,

Ty o nich zapomniałeś, gotujesz zagładę!

O, błagam na Pelopsa, na Atreja kładę

Do duszy ci tę prośbę, na matkę, co przecie

Bolała już nade mną i którą przygniecie