Wrzasnęło całe wojsko. Rzecz niespodziewana,

Albowiem zoczyliśmy, przy ołtarzu blisko,

Niezwykłe, juści z nieba zesłane zjawisko:

Nikt oczom nie dowierzał z zbrojnego zebrania,

Ujrzawszy, jak leżąca tuż na ziemi łania

O kształtach przecudownych i rosłej postawy

Broczyła ołtarz bóstwa strumieniami krwawej

Posoki. Wówczas Kalchas — niech ci się nie zdaje,

Ażeby nie radośnie — zawołał: „Achaje!

Wojsk wspólnych naczelnicy! Widzą wasze oczy