Gdzie świętym jest każdy człek —

Ciebie, coś synów swych krwią

Zmazana?

To ginie — bacz! — własny twój płód!

To mord własnych dzieci — o bacz!

K’tobie się zwraca nasz płacz,

Obejmujemy-ć kolana:

Nie morduj, o nie bądź tak złą!

*

Skąd męstwa nabierzesz, ach! mów!,