Aby uzbroić swą dłoń

I serce — o broń się, broń! —

Na ten okrutny czyn?

Azali

Nie zbraknie potrzebnych ci tchów?

Czy możesz tak patrzeć bez łez

Na dzieci rodzonych zły kres?

Czy litość cię nie powali,

Gdy błagać cię będzie twój syn?

Na scenę wchodzi